używamy
emeditor




media_o nas

Elektroniczny system ma wiele zalet. (...) Wszystko dzieję się przy otwartej kurtynie. Nie ma mowy o używaniu wpływów, nacisku na dyrektorów najbardziej obleganych liceów, by kogoś przyjęli, choć nie spełnia kryteriów. Zadowoleni powinni być też dyrektorzy gimnazjów - nie będą musieli zastanawiać się, jakie są losy absolwentów ich szkół. Już w lipcu, wchodząc w system, sprawdzą, kto będzie się uczył dalej i gdzie. - mówił Krzysztof Gatz z bydgoskiego wydziału edukacji.

"Zielone i czerwone"
Gazeta Pomorska - Toruń, Bydgoszcz - 18.06.2005

 

- Nabór elektroniczny ułatwia uczniom i ich rodzicom wybór szkoły. Pozwala na przeprowadzenie szczegółowej analizy oferty przedstawianej przez szkoły, porównanie regulaminów rekrutacji do poszczególnych szkół. Pozwala też szczegółowo przeanalizować szanse dostania się do poszczególnych klas w wybranych przez ucznia trzech szkołach. Równocześnie system pozwala na zmianę dokonywanych już wyborów w okresie składania podań. (...) Na razie nie notujemy żadnych problemów z korzystania z systemu, a nauczyciele służą uczniom pomocą - mówi Anna Plater-Zyberk z Wydziału Edukacji Urzędu Miejskiego. (...) Taki system stwarza wszystkim uczniom równe szanse w trakcie starania się o przyjęcie do szkoły ponadgimnazjalnej. (...) System pozwala również na zmniejszenie pracy wykonywanej przez komisje rekrutacyjne w szkołach ponadgimnazjalnych.

"Nabór przez Internet"
www.um.bielsko.pl - Bielsko-Biała - 27.05.2005

 

"Komputeryzacja procesu rekrutacji jest koniecznością, zwłaszcza w dużych miastach, gdzie problemy pojawiające się przy korzystaniu z metod tradycyjnych potęgują się. (...) W 2004r., dzięki wdrożeniu systemu komputerowego, liczba ubiegających się o miejsce w warszawskich szkołach była dokładnie znana, natomiast bieżące monitorowanie zainteresowania poszczególnymi klasami pozwoliło na optymalizację decyzji. Samorząd mógł na bieżąco korygować ofertę edukacyjną." - mówiła Danuta Adamczewska z Wydziału Zarządzania Informacją w Warszawskim Biurze Edukacji.

"Nabór do szkół warto było scentralizować"
www.gazetasamorzadu.infor.pl - Warszawa - 22.03.2005

 

Elektroniczna rekrutacja ułatwia życie uczniom i urzędnikom - mówi "Gazecie" Jacek Trzciński ze starostwa w Brzezinach.
- Gimnazjaliści, zamiast biegać z podaniami do szkół, wybierają je w internecie. Na ekranie komputera widzą, ilu kandydatów zgłosiło się do poszczególnych placówek i mogą realnie ocenić swoje szanse. Z kolei dyrektorzy szkół widzą, ilu mają kandydatów, a my wiemy gdzie dołożyć klas. Przede wszystkim jednak - kontynuuje Trzciński - nabór elektroniczny jest bardziej sprawiedliwy i przejrzysty. Wszyscy uczniowie oceniani są według tych samych kryteriów. I nikt nikomu nie może załatwić miejsca w szkole. (...)
-Będziemy namawiać do stworzenia jednej wspólnej sieci dla całej aglomeracji - mówi Człapiński z Wydziału Edukacji Urzędu Miasta Łodzi. - Gimnazjalista np. z Pabianic, zobaczy wtedy w internecie oferty szkół z całego regionu, a nie tylko ze swojego miasta. Będzie miał większy wybór, a pabianicki samorząd pewność, że ten uczeń nie jest martwą duszą.
Jeśli powiaty zgodzą się na jedną wspólną sieć, zamiast lokalnych - Łódź będzie drugim, po Lublinie, miastem w Polsce z siecią naboru obejmującą całą aglomerację.(...)

"Wpadli w sieć"
Gazeta Wyborcza - Łódź - 28.02.2005

 

Łódzki magistrat chce, by sieć komputerowa odpowiedzialna za nabór objeła również szkoły w Aleksandrowie, Głownie, Konstantynowie, Pabianicach i Zgierzu. (...)

"Rekrutacja do szkół średnich"
gazeta.pl - Łódź - 07.07.2004

 

Sukces komputerowego naboru. W piątek szkoły ponadgimnazjalne wywiesiły listy uczniów przyjętych do pierwszych klas. System komputerowy zadziałał bezawaryjnie. Chwalą go dyrektorzy szkół i uczniowie Zbigniew Jakuszko, dyrektor V LO w piątek był w swojej szkole już o godz. 8. Chwilę wcześniej w ciągu niecałej sekundy komputerowy system rekrutacji przydzielił 6857 uczniów do wybranych szkół ponadgimnazjalnych. - Dziesięć po ósmej miałem już dostęp do listy przyjętych do mojej szkoły -opowiada dyrektor Jakuszko. - Poczułem wielką ulgę. Jednak się udało.

Przed rokiem rekrutacji towarzyszyły nerwy i bałagan. Wielu uczniów czekało aż ich koledzy z największą liczbą punktów podejmą decyzję o wyborze szkoły. - W V LO w "najgorętszym okresie" pracowało ok. 20 osób, teraz jest tylko sekretarka. Reszta ma wolne - dodaje dyrektor Jakuszko.

O godz. 10 szkoły wywiesiły listy przyjętych. Pod V LO przyszła Sandra, absolwentka gimnazjum nr 11. - Zabrakło mi punktów, no i nie dostałam się do klasy psychologiczno-pedagogicznej - mówi. - Ale nie żałuję, teraz widzę, że jest w niej tylko pięciu chłopaków. Jestem niemal pewna, że przyjęli mnie do IX LO. A system komputerowy jest naprawdę w porządku. Zero bałaganu.

- Wszystko poszło zgodnie z planem. Nie było problemów technicznych. Uważam, że odnieśliśmy sukces. Jedyny incydent, jaki się zdarzył, to przypadek ucznia, który w czerwcu w drugim terminie pisał egzamin gimnazjalny i nie otrzymał na czas zaświadczenia o jego wynikach. Nie zadbała o to dyrekcja jego szkoły. Mimo to uczeń został przyjęty do swojej szkoły pierwszego wyboru - dodaje Grażyna Zawadzak, dyrektor Wydziału Kształcenia Ogólnego lubelskiego kuratorium.

"Komputerowa rekrutacja"
gazeta.pl - Lublin - 02.07.2004

 

Było spokojnie, wręcz nudno. Finał rekrutacji do łódzkich szkół średnich w niczym nie przypominał tych z poprzednich lat.

W piątek w południe licea i technika wywiesiły listy z nazwiskami uczniów przyjętych. Przed szkołami nie było jednak tłumów. Większość kandydatów poznała wyniki naboru w swoich domach. Wystarczyło załogować się do specjalnego systemu i na monitorze pojawiała się informacja, do której szkoły jest się przyjętym.

(...) - A ja bałam się wirusa komputerowego i trochę tego, że system padnie. Poza tym taka chwila przed tablicą z wynikami wśród innych kandydatów to niezapomniane przeżycie - przekonywała Sylwia Kałużyńska, która również przyszła w południe do "trójki" i również znalazła swoje nazwisko na liście przyjętych.

O godz. 12.22 w szkole i przed budynkiem było już pusto. Żadnych kolejek po dokumenty czy wyścigów taksówkami do innych szkół w poszukiwaniu wolnych miejsc. - Coś niesamowitego! W zeszłym roku to był obłęd - nie wierzył własnym oczom szkolny portier.

- Po godz. 11 wydrukowałem z internetu listy przyjętych do różnych klas w mojej szkole, a w południe je wywiesiłam. Żadnych kłopotów - komplementował nowy nabór Janusz Stupak, dyrektor XLVI LO z ul. Żeromskiego.

- Jest dużo lepszy i sprawiedliwy. Nikt nie mógł dostać się po znajomości, bo listy ustalał komputer na podstawie obiektywnych kryteriów - zachwalał pan Stanisław, tata Marysi.

- System zadziałał! - ogłosił z dumą Mirosław Orzechowski, wiceprezydent Łodzi odpowiedzialny za oświatę, na zwołanej z tej okazji konferencji.

"Zupełnie inny finał naboru do liceów i techników"
gazeta.pl - Łódź - 02.07.2004

 

Sukcesem zakończyła się piewsza w historii miasta komputerowa rekrutacja do szkół średnich. Uczniowie nie musieli biegać z dokumentami między szkołami, a szkoły i urzędnicy błyskawicznie otrzymali wyniki. (...)

Komentuje Piotr Ślusarczyk z wydziału edukacji Urzędu Miasta:
System komputerowy sprawdził się znakomicie. Uczniowie nie musieli biegać z kopiami dokumentów do kilku szkół, wystarczyło, że zanieśli do jednej. Dla nas to olbrzymie ułatwienie. Posiadamy dokładne dane ze wszystkich placówek. Dyrekcje szkół nie muszą się obawiać, że nagle połowa uczniów z danej klasy okaże się uczniami wirtualnymi.

"Finał rekrutacji do szkół średnich"
gazeta.pl - Kielce - 01.07.2004

 

(...) "System elektronicznego wspomagania naboru upraszcza zapisanie się na egzamin do konkretnej szkoły i ujednolica zasady przyjmowania do szkół. Utrudnia też manipulacje wynikami, bo są one znane we wszystkich szkołach jednocześnie" - powiedział Prezydent Warszawy Lech Kaczyński.

"Elektroniczny system zapewnia lepszy dobór kandydatów do klas w sposób bardziej zobiektywizowany, eliminuje błędy i pomyłki, ponieważ sam robi kalkulacje z wstawionych stopni" - podkreślił Maxymilian Bylicki, dyrektor Biura Edukacji.
Zastosowane rozwiązanie umożliwiło jednocześnie dokonania korekty planu naboru już w trakcie trwania prac przygotowawczych do niego.

"W ubiegłych latach było to możliwe dopiero po ogłoszeniu wyników. Teraz na bieżąco wiedzieliśmy, które klasy cieszą się powodzeniem, a które nie" - podkreśłiła Danuta Adamczewska z Biura Edukacji, koordynująca działanie systemu. (...)

"Wstępne wyniki e-rekrutacji"
Biuro Promocji Miasta - Warszawa - 30.06.2004

 

(...) Jak na razie wdrażanie systemu idzie gładko. Ratusz kupił oprogramowanie, odbyły się pierwsze szkolenia, szkoły średnie wprowadziły do bazy danych swoje oferty - jakie klasy otwierają, kierunki, profile itd. (...)

Ewa Śniegocka z ratuszowego wydziału oświaty zapewnia, że choć wszystko brzmi skomplikowanie, w rzeczywistości jest bardzo łatwe. - System poprowadzi za rękę - zapewnia. Na wszelki wypadek poleca uczniom i rodzicom spejalną stronę internetową: http://www.edu.com.pl/plock.

"Komputerowa rekrutacja do szkół ponadgimnazjalnych"
gazeta.pl - Płock - 21.04.2004

 

(...) Wygląda na to, że w tym roku uda się tego [chaosu - przyp. RAD-COM] uniknąć dzięki wirtualnemu naborowi. System (autorem jest RAD-COM, a wyłącznym dystrybutorem Vulcan) z dobrym skutkiem przetestowali w ub. roku np. dyrektorzy niektórych warszawskich szkół.

- To rozwiązanie przyszłościowe, powinno ułatwić i usprawnić rekrutację - przekonuje szefowa ratuszowego wydziału oświaty Ewa Adasiewicz (...).

"Komputerowy nabór do szkół ponadgimnazjalnych"
gazeta.pl - Płock - 22.01.2004

 

Koniec z nerwowym bieganiem od szkoły do szkoły, z kupnem teczek, stresem uczniów i rodziców. Próba systemu komputerowego naboru do szkół ponadgimnazjalnych zakończyła się sukcesem. Na wiosnę skorzystają z niego wszyscy absolwenci lubelskich gimnazjów. (...)

"Udała się próba komputerowego naboru do szkół"
gazeta.pl - Lublin - 26.11.2004

 

 

polecdrukuj    
 
Mapa strony :: Kontakt :: PageRank